Oh deer!
Chociaż nie lubię, kiedy nie wszystko dopięte jest na ostatni guzik, a w tym wypadku tak właśnie jest, bo wciąż czekam na kolejne dostawy asortymentu, to mimo wszystko z radością chwalę się, że mój sklep został dziś oficjalnie otwarty.
Niniejszym zachęcam do odwiedzin i śledzenia sklepowego bloga – jeszcze w grudniu powinny pojawić się ciekawe nowości, m.in. cudne termosy i polaroidowe magnesy na lodówkę. A jeśli, teraz lub w przyszłości, znajdziecie w Oh deer! również coś dla siebie, będzie mi niezmiernie miło, jeśli wspomnicie o tym na swoich blogach.



























